^Do góry
  • 1 Akademia Rodzinna Humanitas
    to program profilaktyczno - edukacyjny dla rodziców i uczniów, którego zadaniem jest upowszechnianie wiedzy, umiejętności oraz postaw umożliwiajacych ochronę rodziny i młodzieży przed czynnikami zagrażajacymi prawidłowemu rozwojowi.
  • 2 Program
    powstał w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu w trakcie szeroko zakrojonych działań profilaktyki systemowej realizowanych w ramach Regionalnej Koalicji Na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie wspólnie z Instytutem Twórczej Integracji, Stowarzyszeniem Auxylium, Kraina Świetlików, Władzami Samorzadowymi i innymi podmiotami.
  • 3 Dofinansowanie
    Program uzyskał dofinansowanie z środków Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach zadania publicznego „Bezpieczna i przyjazna szkoła – projekty upowszechniające i wzmacniające wybrane działania bezpiecznej szkoły, w szczególności projekty edukacyjne w gimnazjach”.
  • 4 Zadanie projektu
    Kluczowym zadaniem projektu jest upowszechnienie uniwersalnej wiedzy umożliwiającej tworzenie i wzmacnianie warunków chroniących młodzież przed zagrożeniami uzależnieniem, przemocą i wykluczeniem generowanymi w najbliższym środowisku społeczno-kulturowym. Promocja wiedzy będzie miała charakter systemowy, czyli skierowana zostanie jednocześnie do uczniów i rodziców.
  • 5 Akademia Rodzinna Humanitas
    nie tylko jest formą edukacyjną, pozwala również na zdystansowanie się do wadliwych stereotypów, mitów, przekonań, fałszywych efektów kampanii społecznych, populistycznych i modnych preferencji dotyczących zachowań, wartości i cech społecznych funkcjonujących w rodzinach i środowisku społecznym.

Twoja odpowiedzialność

Jest jeden władca świata – ty:
Jeden sługa, który musi wykonać najcięższą pracę
Jeden Bóg słuchający wszystkich westchnień
Jeden wszechświat – pusty, lecz wypełniony po brzegi

Siódme przykazanie rozwoju duchowego:
Jesteś odpowiedzialny za siebie i swoje poczynania.

To może się wydawać całkowicie oczywiste stwierdzenie: jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny, myśli i emocje. Oczywistość oczywistością, ale wielu ludzi w jakiś dziwny sposób unika świadomości tego drobnego faktu. Łatwiej jest bowiem winić kogoś innego za nasze niepowodzenia. To przecież los/Bóg/pech sprawił, że powinęła nam się noga. Czy rzeczywiście tak jest? Czasami być może tak, ale to nie znaczy, że nasza reakcja na konkretne zdarzenie powinna ograniczyć się do załamywania rąk i biadolenia.

Żyjąc na naszej cudownej planecie doświadczamy wielu rzeczy. Czasami są to piękne, a czasami okropne zdarzenia. Nic nie poradzimy na taką rzeczywistość; nie zawsze możemy przeżywać przyjemne chwile i tak to już jest. Czy zauważyliście jednak, że w przypadku zdarzeń pozytywnych nikt nie ma oporów z przypisywaniem sobie zasługi za ich powstanie? Z kolei wina za negatywne doświadczenia zwykle jest zwalana na kogoś innego.

To bardzo powszechne podejście. Nadszedł jednak czas, by to zmienić; by wziąć odpowiedzialność za siebie. Właśnie teraz, w tej chwili, podejmijmy decyzję: przestajemy liczyć na to, że ktoś za nas rozwiąże wszystkie problemy; spełnienie marzeń to już nie jest kwestia szczęśliwego trafienia w totka, lecz świadome działanie; nasze myśli od teraz będą czyste – pozbawione usprawiedliwień i wymówek.

Dlaczego? Ponieważ to nie Bóg decyduje o naszych doświadczeniach. To nie ślepy los determinuje nasze życie. Inni ludzie nie podejmują za nas decyzji. Człowiek posiada zdolność podejmowania decyzji i zawsze ma możliwość dokonania wyboru. Nie zawsze jest to wybór właściwy, nie zawsze jest przyjemny; jednak zawsze jest naszym wyborem. To jest nasze prawo, ale i obowiązek. Wybieramy naszą ścieżkę świadomie i działamy, by realizować konkretne cele. Jeśli się nie uda – trudno. Ważne, żebyśmy działali i zaakceptowali konsekwencje naszych działań; nie możemy uchylać się od odpowiedzialności za nie.

Co zyskujemy będąc odpowiedzialnymi?

  1. Możemy skoncentrować swoją uwagę na rzeczach, na które mamy realny wpływ – nie marnujemy czasu i energii na bezsensowne usprawiedliwianie się i obwinianie innych; zajmujemy się bardziej sobą i swoimi możliwościami, niż zewnętrznymi przeszkodami.
  2. Łatwiej dostrzegamy popełniane błędy i nie ukrywamy ich przed sobą; nie karmimy się złudzeniami, gdyż nie musimy już (zawstydzeni) odwracać spojrzenia od prawdy.
  3. Szybciej się uczymy, a nasza nauka jest o wiele bardziej wartościowa. Można bowiem uczyć się bezwartościowych rzeczy, zamiast tego, co naprawdę ważne. Będąc odpowiedzialnym potrafimy świadomie kierować swoim rozwojem.
  4. Łatwiej przychodzi nam akceptowanie innych ludzi oraz ich poglądów; stajemy się bardziej tolerancyjni, a to zawsze pozytywnie odbija się na relacjach międzyludzkich.
  5. Podejmujemy świadome decyzje w oparciu o właściwe przesłanki; człowieka odpowiedzialnego nie da się łatwo oszukać. To w istotny sposób zwiększa naszą kontrolę nad własnym życiem.

Czytaj dalej:
http://8segment.pl/twoja-odpowiedzialnosc/

Formowanie poczucia odpowiedzialności ___ sympozjum 4

Kameleon

Autor: A. G.

                   ...o poczuciu odpowiedzialności za sytuację i innych.             

         Dawno, dawno temu gdzieś na krańcach świata żyła sobie pewna rodzina kameleonów.

         Wszystko wydawało się być w najlepszym porządku, jednak...

Była w tym domu jedna straszna tajemnica, o której nie wiedział nikt z zewnątrz. Ojciec kameleon lubił pić pewien czarnoksięski napój po którym zmieniał się bardzo...

         Wyglądał wtedy zupełnie inaczej, niż zwykle, robił się cały czerwony, zły i śliski. Miał wściekłe czerwone oczy, rzucał przedmiotami. Krzyczał i wyzywał wszystkich wkoło.

         Był tam też synek i mama, żona kameleona. Kiedy widzieli, że kameleon wypił zły napój, drżeli ze strachu, chowali się po kątach, bo zdarzało się że kameleon zmieniwszy się w złego potrafił pobić swoją żonę, a czasem i syna, który stawał w obronie matki.

         Gdy moc napoju ustawała ojciec udawał, że nic złego się nie stało...Nieraz już mama i syn uciekali, ale wracali, mimo że młody kameleon prosił mamę, by zostawiła ojca, że on jej pomoże, że znajdą nowy dom...( Kiedyś już nawet odszukał puste mieszkanie pozostawione przez inna rodzinę i cieszył się bardzo, ze się przeprowadzą wspólnie z mamą. Mama jednak nie zdecydował się odejść, mimo że syn wszystko już przygotował).

         Młody kameleon widział , że mama nie ma dość sił i że to on musi ją chronić i bronić. A przecież był jeszcze dzieckiem... Tak jak umiał - bronił więc matkę i siebie przed ojcem.

         Chowali się w najróżniejszych zakamarkach swego domu, ale kameleon i tak ich zawsze znajdywał . I zaczynało się piekło. Syn bał się ojca, ale i nienawidził go. Złościł się też na matkę, bo nigdy nie zdecydowała się uciec wraz z nim i żyć spokojnie w nowym domu. A skoro ona zostawała, to on też musiał...

         Nie mógł pozwolić by była sama z upitym ojcem, bo w szale mógłby ją zabić. On, syn musiał zostać, by ją chronić. Złościł się, ale i żal mu było mamy. I bardzo ją kochał.. Czasem marzył, że ktoś inny, dorosły przychodzi do nich i ich ratuje. A on wreszcie wyjść z domu i pobawić się z innymi dziećmi...

         Pewnego razu zdarzyło się, że syn kameleona nie przyszedł do szkoły. Zaniepokoił się tym ulubiony nauczyciel małego kameleona – Pan Orzeł.

Poszedł odwiedzić swego ucznia  i zapytać ,co się dzieje. Zastał zapłakaną matkę i pobitego syna. Młody kameleon  siedział zwinięty w kłębek, cały był posiniaczony. Na środku pokoju leżało połamane krzesło. Ojciec kameleona leżał i spał, upojony czarami złego napoju.

         Kiedy Orzeł zobaczył, co się stało powiązał grubymi linami ręce i nogi śpiącemu złemu ojcu, by nikogo już nie skrzywdził. A  mamę i syna zabrał w bezpieczne miejsce, gdzie lekarz opatrzył rany małego kameleona.

  

Strategiczna Profilaktyka Systemowa

program
Fundacji Humanitas
dofinansowany z środków Rządowego Programu na lata 2014-16
w ramach zadania publicznego 
„Bezpieczna i przyjazna szkoła

 
Copyright © 2013. Akademia Rodzinna Humanitas Rights Reserved.


Facebook skype