^Do góry
  • 1 Akademia Rodzinna Humanitas
    to program profilaktyczno - edukacyjny dla rodziców i uczniów, którego zadaniem jest upowszechnianie wiedzy, umiejętności oraz postaw umożliwiajacych ochronę rodziny i młodzieży przed czynnikami zagrażajacymi prawidłowemu rozwojowi.
  • 2 Program
    powstał w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu w trakcie szeroko zakrojonych działań profilaktyki systemowej realizowanych w ramach Regionalnej Koalicji Na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie wspólnie z Instytutem Twórczej Integracji, Stowarzyszeniem Auxylium, Kraina Świetlików, Władzami Samorzadowymi i innymi podmiotami.
  • 3 Dofinansowanie
    Program uzyskał dofinansowanie z środków Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach zadania publicznego „Bezpieczna i przyjazna szkoła – projekty upowszechniające i wzmacniające wybrane działania bezpiecznej szkoły, w szczególności projekty edukacyjne w gimnazjach”.
  • 4 Zadanie projektu
    Kluczowym zadaniem projektu jest upowszechnienie uniwersalnej wiedzy umożliwiającej tworzenie i wzmacnianie warunków chroniących młodzież przed zagrożeniami uzależnieniem, przemocą i wykluczeniem generowanymi w najbliższym środowisku społeczno-kulturowym. Promocja wiedzy będzie miała charakter systemowy, czyli skierowana zostanie jednocześnie do uczniów i rodziców.
  • 5 Akademia Rodzinna Humanitas
    nie tylko jest formą edukacyjną, pozwala również na zdystansowanie się do wadliwych stereotypów, mitów, przekonań, fałszywych efektów kampanii społecznych, populistycznych i modnych preferencji dotyczących zachowań, wartości i cech społecznych funkcjonujących w rodzinach i środowisku społecznym.

Źródła autodestrukcji wyniesione z rodziny pochodzenia

Autor: Monika Zubrzycka - Nowak

Często obserwujemy z boku osoby, które żyją w sposób niezrozumiały dla nas. Męczą się w swoich związkach, rodzinach czy miejscu pracy. Opowiadają o swoim nieszczęściu ale nie robią nic by to zmienić lub dokonują zmiany, która prowadzi do podobnych uwikłań. Czemu tak się dzieje? Dlaczego ludzie dają się powodować emocjami i nie mogą ich kontrolować? Dlaczego niektórzy reagują agresją z byle powodu, inni „zapadają się” we własnych oczach z powodu najmniejszej krytyki, a jeszcze inni drżą ze strachu, chociaż powodzi im się zupełnie nieźle? Są i tacy, którzy całe życie są smutni czy melancholijni, chociaż wydaje się, że nie ma realnej przyczyny dla takiego stanu psychicznego. Wiele zachowań wynika z tego, czym skorupka nasiąkła za młodu. Postaram się powiązać zachowania w rodzinie pochodzenia z efektami, jakie może to wywołać w późniejszym życiu człowieka. 

Najczęściej omawianą przyczyną nieszczęść jest rodzina patologiczna, w której dzieci zostają porzucone, są nadużywane fizycznie czy emocjonalnie, nie doświadczają podstawowej opieki gwarantującej bezpieczne życie (głód, chłód, brak podręczników szkolnych...). To są „wykroczenia”, które wszyscy dostrzegamy. Jest jednak jeszcze bardzo wiele zachowań, które traktujemy jako naturalne i normalne, które również odciskają swoje piętno destrukcji na dzieciach. 

Do podstawowych można zaliczyć pomylenie ról w rodzinie, czyli nakładanie na dzieci odpowiedzialności, która nie pasuje do ich wieku i możliwości. Rodzic, który obarcza dziecko odpowiedzialnością za swój stan emocjonalny (dla ciebie pozostaję w tym związku, przez ciebie nie mogłem/am pójść wymarzoną drogą, czuję się źle i ty masz zadbać o to, żebym poczuł się lepiej...) stawia dziecko wobec zadań, którym ono nie jest w stanie podołać. W efekcie czuje się niezdolne zaradzić jakimkolwiek trudnym emocjonalnie sytuacjom. Pragnie bliskości, bo każdy w sercu chce być kochanym, a równocześnie ucieka przed nadmierną bliskością, bo to kojarzy się z dziecięcą frustracją - niemożnością podołania zadaniu. 

Wiele dzieci wychowywanych przez samotnego rodzica podlega takiemu obciążeniu. Jednakże i dzieci z pełnych rodzin doświadczają takiego traktowania, w szczególności, gdy rodzice nie czują się szczęśliwi w swoim związku partnerskim. Wtedy często matka czyni ze swojego syna powiernika i zastępcę męża i lokuje w nim uczucia przynależne relacji partnerskiej. Podobnie mężczyzna sfrustrowany swoim związkiem czyni z córeczki księżniczkę i obdarza ją uwagą, opieką, wyróżnieniami należnymi żonie, a nie dziecku. 

Takie dziecko czuje się związane z rodzicem więzami, które utrudniają potem nawiązanie głębokich i pełnych zaangażowania partnerskich kontaktów. Do pewnego stopnia dziecko, będące w takiej relacji z rodzicem, wchodząc w nowy związek czuje, że „zdradza” rodzica. Z kolei rodzice w takiej sytuacji czują się zagrożeni utratą bliskich kontaktów (czasem jedynych) i często nawet nieświadomie manipulują dziećmi poprzez obarczanie ich poczuciem winy, koniecznością wspierania w najdrobniejszych zadaniach, zapadając na zdrowiu... 

Czytaj dalej:
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=62

PEDAGOGICZNA WYMOWA TRZECIEJ ZASADY DYNAMIKI

Autor: Janusz Stanek

Każdy gimnazjalista miał zapewne okazję (choć słowo „okazja” niekoniecznie wydaje się najbardziej fortunne, ponieważ rodzi raczej pozytywne skojarzenia, a lekcje fizyki – niekoniecznie… J) zetknąć się z zasadami dynamiki Newtona. Nie zawsze efektem owego „zetknięcia” było rzeczywiste ich zrozumienie. Właśnie zrozumienie, a nie zdolność do pamięciowego odtworzenia – forma wciąż chętnie preferowana przez nauczycieli. Jeżeli jakikolwiek Twój nauczyciel wymaga „wyklepania” definicji na pamięć, nie akceptuje posługiwania się własnymi słowami, nie dopytuje o praktyczne zastosowania teorii, a wcześniej nie tłumaczy – bo nie potrafi, bądź nie chce – zagadnień zrozumiałym językiem, pisz czym prędzej skargę do dyrektora szkoły! Na tego typu „nauczanie” nie może być miejsca w jakiejkolwiek polskiej szkole. Pomyślisz: Nie może, a jednak przecież tak się dzieje… Dlaczego tak się zdarza? Dlatego, że nikt nie reaguje! Czy uczniowie mogą w tej sprawie cokolwiek zdziałać? Przede wszystkim dorośli powinni reagować: dyrektorzy, pedagodzy szkolni, nauczyciele, rodzice itd. Co jednak wówczas, kiedy dorośli nie reagują? Wówczas reagować powinni uczniowie! To oni przecież są na tych lekcjach. To oni mają kontakt z podobnymi „nauczycielami”. To oni marnują swój potencjał ucząc się tak, jakby żyli 100 lat temu!

Ale wróćmy do owych trzech zasad mechaniki klasycznej Isaaca Newtona z 1687 roku. Opisują one związki między ruchem ciała (przedmiotu) a działającymi na nie siłami. W pewnym uproszczeniu bywają nazwane prawami ruchu. W wersji popularnonaukowej funkcjonuje wiele wersji tych praw. Nie mam zamiaru zajmować się każdym z nich. Również dlatego, że mógłbym szybko zniechęcić do dalszej lektury tych, którym lekcje fizyki nie kojarzą się szczególnie radośnie…

Interesuje mnie w tym miejscu tylko jedno z nich – prawo trzecie. Dlaczego właśnie ono? Ano dlatego, że zawiera w sobie ogromny potencjał pedagogiczny! Zanim jednak wyjaśnię tę tajemnicę, powinienem przywołać treść przywołanego prawa. Sądzę, że większość uczniów polskich szkół korzysta z najbardziej chyba rozpowszechnionej jego wersji: „Jeśli ciało A działa na ciało B siłą F (akcja), to ciało B działa na ciało A (reakcja) siłą o takiej samej wartości i kierunku, lecz o przeciwnym zwrocie”. Szkoda, że właśnie ta wersja cieszy się największą popularnością, uważam bowiem, że nie jest ona najprostszą drogą do zrozumienia mechanizmu, który opisuje. Można przecież inaczej! Np. tak: http://www.youtube.com/watch?v=FG2EiYNIUHg. Czy youtube jest dobrym źródłem wiedzy z fizyki? A dlaczego nie? Jeżeli można tam znaleźć ciekawe, dowcipne i inteligentne przykłady, których nie było w szkole? Z przykrością stwierdzam, że poznawanie fizyki za pomocą youtube jest często znacznie bardziej interesujące niż to, czego można doświadczyć na lekcjach fizyki…

Czytaj więcej: PEDAGOGICZNA WYMOWA TRZECIEJ ZASADY DYNAMIKI

mądre wychowanie

Albert Geelman

Wychowanie

ZŁE ZAKLĘCIE

W dalekim kraju, żył mały chłopiec. Jak każde dziecko lubił się bawić, poznawać świat i spędzać czas na tym, co sprawiało mu najwięcej radości. Był dzieckiem, więc nie widział jeszcze wielu rzeczy, nie znał odpowiedzi na wiele pytań i nie rozumiał wszystkiego , z czym się spotykał. Czasem coś mu się nie udawało, a czasem zrobił coś zupełnie inaczej niż oczekiwali tego inni. Nie różnił się więc niczym od pozostałych dzieci, bo przecież wszystkie żyją bardzo podobnie i mają takie same trudności w poznawaniu świata.

Ten chłopiec, miał jednak więcej kłopotów niż się spodziewał i były sprawy, których nie mógł nigdy zrozumieć. Często zdarzało mu się, że niektóre sytuacje kończyły się zupełnie inaczej niż by sobie tego życzył. Nie działo się tak z powodu jego pomyłek ani niedojrzałości. Po prostu nie potrafił doprowadzić ich do pozytywnego zakończenia.

Nie były to proste sprawy związane z posprzątaniem, zabawą lub wykonywaniem jakiejś pracy. Najczęściej dotyczyły one sytuacji, po których wbrew wszystkiemu co wydawało się dobre, pojawiał się smutek i złe samopoczucie. Czasem chłopiec miał wrażenie , że jakiś czarodziej zaczarowuje jego życie i powoduje wciąż narastający smutek.

Wiele razy zdarzało się, że miłe zabawy pozostawiały w jego duszy dużo smutku lub przykrości. Nie rozumiał dlaczego tak się działo. Przecież osoba , z którą się bawił była miła, dobra i starała się być na niego uważna. Zapewniała, że wszystko co robi, czyni dla dobra chłopca. Wiedział przecież o tym , bo to była bliska mu osoba.  Dorosły, który potrafił o niego dbać i troszczyć się. A jednak za każdym razem, kiedy zostawali sami i spędzali ze sobą czas, jakieś tajemne zaklęcie wywoływało w chłopcu bolesny smutek i poczucie winy za swoje postępowanie.

Myślał nawet, że jakaś choroba lub magiczne działanie mieszają mu w umyśle i odczuciach. Im dłużej to trwało, tym bardziej pogłębiało się  jego  złe samopoczucie i niezrozumienie dla tego , co się z nim dzieje. Chciał zapytać kogoś, czy da się z tego uwolnić. Jednak dorośli wydawali się nie rozumieć jego stanu, a dzieci nie potrafiły mu na to odpowiedzieć.

Czytaj więcej: Wychowanie

Między pijaństwem a alkoholizmem

Opracowanie: EB

 
W naszym języku funkcjonuje wiele powiedzeń wyrastających z fałszywych przekonań na temat alkoholu. Istnieje jednak francuskie przysłowie, które trafnie oddaje różnicę między kimś, kto „lubi wypić”, a osobą chorą: „pijak mógłby przestać pić, gdyby chciał – alkoholik chciałby przestać pić, gdyby mógł”. Granica między pijaństwem a alkoholizmem jest bardzo cienka i trudno ją dostrzec.
 
Z wyżej zacytowanego przysłowia wynika, że pijak to ktoś, kto kontroluje swoje kontakty z alkoholem – może odmówić kiedy chce, przerwać ciąg pijackich biesiad w dowolnym momencie bez poczucia straty czy wyrzeczenia. Alkoholik natomiast czuje wewnętrzny przymus picia, zatem sięga po alkohol mimo strat, które ponosi. Utrata kontroli nad piciem to kluczowy element uzależnienia, który jest trudny do zidentyfikowania, zwłaszcza dla samego alkoholika. Dzieje się tak, ponieważ jednym z mechanizmów uzależnienia jest mechanizm iluzji i zaprzeczeń, czyli proces prowadzący do zniekształcenia postrzegania rzeczywistości i wypierania wszelkich negatywnych konsekwencji picia alkoholu, a co za tym idzie, niemożności wyciagnięcia wniosków ze swojego postępowania i dostrzegania źródeł problemu tam, gdzie faktycznie istnieją. Jednak zanim osoba pijąca zapętli się w magicznym myśleniu, za utratą kontroli nad piciem mogą przemawiać objawy ostrzegawcze.
 
Fazy alkoholizmu według Jellinka
Objawami, które nie wskazują jeszcze na alkoholizm, ale stanowią sygnał ostrzegawczy przed uzależnieniem, są poczucie ulgi po wypiciu i „załatwianie” sobie czegoś poprzez picie (np. śmiałości, otwartości, dobrego - normalnego - samopoczucia, czy czerpanie z picia wielkiej przyjemności). Kolejnym objawem ostrzegawczym jest zwiększenie się tolerancji na alkohol, czyli tzw. mocna głowa. Na tym etapie kontrolowanie picia może ustrzec przed wejściem w pierwszy etap uzależnienia, jaką jest faza ostrzegawcza. Symptomem przejścia w sferę nałogu jest występowanie przerw w życiorysie, które fachowo nazywa się palimpsestami alkoholowymi. Palimpsesty to także „urwane filmy”, luki w pamięci. Ponadto, o rozwijaniu się nałogu świadczy coraz większa koncentracja na piciu, organizowanie do tego okazji, a z czasem - także picie mimo niesprzyjających okoliczności, np. w pracy, czy w samotności. Kolejnym momentem przełomowym w rozwoju alkoholizmu jest wg Jellinka „klinowanie”, czyli urzeczywistnianie powiedzenia „czym się strułeś, tym się lecz”. W tej fazie - krytycznej - nałóg znacznie się pogłębia i coraz bardziej odczuwalne są jego konsekwencje. Często pojawiają się wówczas kłopoty rodzinne, zawodowe, utrata zainteresowań niezwiązanych z piciem, nieregularne odżywianie się, zwiększająca się agresja nie tylko pod wpływem alkoholu, ale również w sytuacjach, w których możliwość picia jest ograniczona. Te przykre następstwa prowadzą do prób kontrolowania picia, które bez podjęcia leczenia i uświadomienia sobie wagi problemu, kończą się poczuciem bezradności, frustracją i dalszym piciem. Na tym etapie alkoholik wkracza w ostatnią fazę uzależnienia - chroniczną, która jest ostatnią przed śmiercią, chrakteryzującą się tzw. ciągami, czyli okresami ciągłego upijania się przerywane krótkimi okresami abstynencji. Utrata kontroli nad piciem to wg Jellinka moment przejścia z fazy krytycznej uzależnienia do fazy chronicznej. Charakterystycznym elementem tej fazy jest też całkowita koncentracja na alkoholu i działanie prowadzące wyłącznie do stwarzania sobie okoliczności do picia. Fazie chronicznej towarzyszą spadek tolerancji na alkohol, załamywanie się podstawowych funkcji organizmu, degeneracja zawodowa i społeczna, a także bardzo przykre powikłania, takie jak delirium tremens czy padaczka alkoholowa.
 
Elvin Morton Jellinek podkreśla, że w każdej fazie rozwoju alkoholizmu chory może podjąć leczenie i cofnąć następstwa choroby. Nigdy jednak nie wytrzeźwieje na tyle, by znów pić w sposób kontrolowany i „zdrowy”. W tym sensie alkoholizmjest chorobą śmiertelną.
 
Źródła:
  • Mellibruda J., „Psychologiczna koncepcja mechanizmów uzależnienia”, Warszawa 2002
  • Woronowicz B., „Alkoholizm jest chorobą”, Warszawa 1998
  

Strategiczna Profilaktyka Systemowa

program
Fundacji Humanitas
dofinansowany z środków Rządowego Programu na lata 2014-16
w ramach zadania publicznego 
„Bezpieczna i przyjazna szkoła

 
Copyright © 2013. Akademia Rodzinna Humanitas Rights Reserved.


Facebook skype