^Do góry
  • 1 Akademia Rodzinna Humanitas
    to program profilaktyczno - edukacyjny dla rodziców i uczniów, którego zadaniem jest upowszechnianie wiedzy, umiejętności oraz postaw umożliwiajacych ochronę rodziny i młodzieży przed czynnikami zagrażajacymi prawidłowemu rozwojowi.
  • 2 Program
    powstał w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu w trakcie szeroko zakrojonych działań profilaktyki systemowej realizowanych w ramach Regionalnej Koalicji Na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie wspólnie z Instytutem Twórczej Integracji, Stowarzyszeniem Auxylium, Kraina Świetlików, Władzami Samorzadowymi i innymi podmiotami.
  • 3 Dofinansowanie
    Program uzyskał dofinansowanie z środków Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach zadania publicznego „Bezpieczna i przyjazna szkoła – projekty upowszechniające i wzmacniające wybrane działania bezpiecznej szkoły, w szczególności projekty edukacyjne w gimnazjach”.
  • 4 Zadanie projektu
    Kluczowym zadaniem projektu jest upowszechnienie uniwersalnej wiedzy umożliwiającej tworzenie i wzmacnianie warunków chroniących młodzież przed zagrożeniami uzależnieniem, przemocą i wykluczeniem generowanymi w najbliższym środowisku społeczno-kulturowym. Promocja wiedzy będzie miała charakter systemowy, czyli skierowana zostanie jednocześnie do uczniów i rodziców.
  • 5 Akademia Rodzinna Humanitas
    nie tylko jest formą edukacyjną, pozwala również na zdystansowanie się do wadliwych stereotypów, mitów, przekonań, fałszywych efektów kampanii społecznych, populistycznych i modnych preferencji dotyczących zachowań, wartości i cech społecznych funkcjonujących w rodzinach i środowisku społecznym.

Dziecko podczas rozwodu

Autor: Aleksandra Ksokowska-Robak i Katarzyna Zeh,
psycholożki z poznańskiej pracowni Humani, miesięcznik Dziecko

Źródło: http://www.edziecko.pl/
Fot. wavebreakmedia/Shutterstock.com

Gdy rodzice się rozstają, dzieci odczuwają przede wszystkim smutek.

Decyzja zapadła. Rozwód. Przestajecie być parą, ale wciąż będziecie kochającymi rodzicami. I będzie wam zależało, żeby wasze dzieci miały obecnych i aktywnych w ich życiu rodziców.

Dwoje ludzi decyduje się rozstać lub jedno decyduje się odejść. Czasem w rozpaczy i gniewie, czasem ze smutkiem, czasem z ulgą, prawie zawsze ze strachem, niekiedy z nadzieją. Rozwód to zmiana. Tym trudniejsza, jeśli ludzie rozstają się jako para, a pozostają związani jako rodzice. Często zadają pytanie: "Co zrobić, żeby dziecko tego nie odczuło?". Odpowiadamy: "Nie da się. Ale można towarzyszyć dziecku w tym trudnym czasie, oddzielać realne obawy od nierealnych lęków, pomagać w zdobywaniu nowego gruntu pod nogami".

To naturalne, że dziecko w tej sytuacji jest zdezorientowane. Czasami prowokuje dorosłych do jasnych i mocnych reakcji, bo wtedy ma szansę wyraźnie zobaczyć, jakie jest ich ostateczne stanowisko. Jest niegrzeczne w przedszkolu, zaczyna się moczyć w nocy, choruje. Niekiedy dorośli mają wrażenie, że nic do niego nie dociera. Dziecko "wyłącza się" i izoluje, bo nie wie, na co może liczyć. Czasem uparcie "pilnuje" jednego z rodziców - każde rozstanie, nawet oddalenie związane jest z panicznym lękiem, samodzielne zasypianie nie wchodzi w grę, posiłki najchętniej jadłoby na kolanach mamy lub taty. Sprawdza w ten sposób, w jakim stopniu mama i tata są razem. Próbuje połączyć rodziców, trzymając ich ręce na spacerze, przyciąga ich fizycznie do siebie.

Rady dla rodziców

Rozstającym się rodzicom łat-wiej będzie uzgodnić nowy system opieki nad dzieckiem, jeśli uwzględnią kilka zasad.

•  Oboje bądźcie z maluchem w codzienności. Lepiej codziennie spotykać się z dzieckiem na godzinę niż raz w tygodniu na weekend lub cały dzień. Rodzic, który przestaje mieszkać z dzieckiem, uczestniczy wtedy w zwyczajnych sytuacjach takich jak kąpiel, przewijanie, czytaniebajki przed snem. Ma to jednak sens tylko wtedy, gdy rodzice normalnie się do siebie odzywają, nie wykorzystują sytuacji opieki nad dzieckiem do wytykania sobie błędów.

•  Informujcie. Rodzice często mają duże obawy przed powiedzeniem o rozwodzie. Ile szczegółów ujawnić? Czy zrobić to wspólnie, czy osobno? Dobrze byłoby, gdyby wspólnie przekazali dziecku tę wiadomość, ale często nie jest to możliwe. Wtedy lepiej, żeby zrobił to ten rodzic, który ma bliższy i częstszy kontakt z dzieckiem. Jak to powiedzieć? Jak najprościej. „Nie mogliśmy się dogadać, dużo się kłóciliśmy. Próbowaliśmy to zmienić, ale się nie udało, więc zdecydowaliśmy, że się rozstaniemy”. Dla dziecka nie jest istotna informacja, „czyja to wina”. Przedszkolaki warto informować też o tym, jak teraz będzie wyglądało ich życie: „Ty i Franek będziecie mieszkać ze mną, z tatą będziecie spotykać się w soboty u babci Ali”, „Mama zamieszka w bloku obok, będziecie u niej spać we wtorki i soboty, będzie was codziennie odbierała z przedszkola”. Jeśli dziecko nie chce rozmawiać, trzeba to uszanować, poczekać, aż z czasem zacznie zadawać pytania.
 

Narcystyczne rodziny

Źródło: http://www.charaktery.eu/

Narcystyczne rodzinyMają niby wszystko, ale miłość i uwagę rodziców otrzymują pod warunkiem, że realizują niespełnione marzenia mamy lub taty. Dzieci dorastające w „narcystycznych rodzinach”. Czy znacie takie? Potraficie je rozpoznać?

Amerykańscy terapeuci Stephanie Donaldson-Pressman i Robert M. Pressman u części swoich klientów zaobserwowali zachowania charakterystyczne dla dorosłych dzieci alkoholików, choć ich rodzice nie byli uzależnieni. Po dokładnej analizie okazało się, że wszyscy mieli rodziców, którzy – czy to z powodu stresującej pracy, braku kompetencji rodzicielskich, czy niedojrzałości emocjonalnej – własne sprawy i problemy przedkładali nad potrzeby swoich dzieci. Psychoterapeuci nazwali te rodziny „narcystycznymi”.

Stephanie Donaldson-Pressman i Robert M. Pressman zebrali typowe cechy rodziny narcystycznej:

1. Życie na pokaz. W narcystycznej rodzinie wszystko kręci się wokół wizerunku. Otoczenie dostaje komunikat: jesteśmy więksi, lepsi, idealni. Do dzieci trafia przekaz: „Co pomyślą nasi sąsiedzi/krewni/znajomi?”. 

2. Tajemnice. Rodzinnym sekretem jest, że rodzice nie spełniają potrzeb emocjonalnych dziecka lub lekceważą je. Dziecko zaś upomina się: „Nie mów o tym nikomu, po prostu udawaj, że wszystko jest w porządku”.

3. Trójkąt porozumiewawczy. Członkowie rodziny rozmawiają ze sobą nie wprost, lecz za pośrednictwem innych osób. Obowiązuje zasada „dziel i rządź”, co wywołuje bierno-agresywne zachowania, napięcia i nieufność. Komunikat wprost często ma formę wybuchu gniewu lub wściekłości.

4. Rozmyte granice. Uczucia dziecka nie liczą się dla rodziców, prawo do prywatności nie istnieje (rodzice podsłuchują rozmowy dzieci, czytają ich pamiętniki). Fizyczne i emocjonalne granice są nieustannie naruszane.

5. Nieświadomość emocji. Narcystyczni rodzice nie uczą dzieci, jak radzić sobie z emocjami, bo zazwyczaj sami nie mają kontaktu z własnymi uczuciami, dlatego projektują je na inne osoby. Nie dostrajają się emocjonalnie do swoich dzieci – nie potrafią być empatyczni. Zazwyczaj krytykują i osądzają. Dzieci słyszą: „Nie jesteś dość dobry”, „Nie starasz się wystarczająco”, „Jesteś ceniony za to, co robisz, a nie za to, kim jesteś”.

Emocjonalne nadużycia ze strony narcystycznych rodziców nie są tak oczywiste jak przemoc fizyczna. A jednak – jak uważa Alice Miller, psychoanalityczka, autorka bestseleru Dramat udanego dziecka – przynoszą niekiedy nawet większe szkody. Miller opisała sytuację dziecka uzdolnionego – próbuje ono dostroić się do oczekiwań rodziców, spełnić je, ignorując przy tym własne uczucia i potrzeby. Stając się „wymarzonym” synem czy córką, traci coś bardzo cennego: prawdziwego siebie. Swoje uczucia chowa w „szklanej piwnicy”, a klucz do niej wyrzuca. 

Każdy człowiek jest inny...

Uważaj co mówisz - dzieci słuchają

Autor: Jerzy Łach
Źródło: http://www.dzieciaki.net.pl/

Dzieci uczą się od dorosłych i jest to nauka czysto praktyczna. Tej wiedzy nie ma w książkach, ale jest przekazywana przez usta rodziców. Dzieci słuchają i powtarzają wszystko co usłyszą. Czy nie warto zwrócić uwagi na to co się mówi przy dzieciach i do dzieci?
Dzieci mają pewną zdolność, której czasami brak dorosłym. Zdolność ta to podzielność uwagi. Zazwyczaj gdy siedzą sobie i bawią się, nam wydaje się, że nie słyszą o czym rozmawiamy, bo są zajęte zabawą. To poważny błąd, ponieważ one wszystko słyszą i rejestrują, a potem doskonale pamiętają co było mówione. Często potrafią nawet powtórzyć słowo w słowo co powiedział rodzic. Ich umysły jak gąbka chłoną wypowiedzi dorosłych.
Niestety rodzice bardzo często mówią przy dzieciach nieodpowiednie rzeczy. Mogą to być sprawy dorosłych, których dziecko nie rozumie, np. finanse lub jakieś osobiste problemy między rodzicami. W życiu różnie bywa, często bliscy sobie ludzie nie rozumieją się. To rodzi mnóstwo problemów, o których trzeba czasem porozmawiać.
To że rodzice rozmawiają przy dzieciach o swoich poważnych życiowych problemach jest jak przysłowiowe ”pół biedy”. Gorzej, jak rodzice przezywają dzieci i wypowiadają przy nich przekleństwa lub wulgaryzmy. Często zdarza się, że w luźnej i zakrapianej atmosferze imprezy, rodzicom puszczają hamulce i zapominają, że dzieci siedzą obok i słuchają plotek, przekleństw czy głupich odzywek. Dla dzieci jest to zła lekcja wychowania.
Tak być nie powinno. Jak więc sobie radzić z poskromieniem języka?
Na początek dobrze jest ustalić zasady kiedy i w jakich sytuacjach dzieci mogą słuchać rozmów dorosłych. Dzieci nie są pępkiem świata, jak to się teraz modnie utarło na świecie.
Mogą od czasu do czasu na polecenie rodziców zwyczajnie wyjść z pokoju, w którym wy- rodzice chcecie spokojnie porozmawiać.
To samo dotyczy towarzystwa i gości. Dzieci nie powinny słuchać wszystkiego co się tam mówi. Jeśli jest taka możliwość, to powinny być w swoim pokoju zajęte zabawą, lub jeśli są starsze swoim towarzystwem.

Dzieci powinny mieć dzieciństwo

Bardzo często w polskich domach zdarza się sytuacja, że w towarzystwie, czy też w obecności samych rodziców dzieci słuchają wszystkiego co mówią dorośli. Na przykład w domu są goście, a dzieci siedzą przy stole z gośćmi i słuchają z rozdziawionymi buziami. Zadają przy tym pytania i wyrażają swoje opinie. Czy dzieci powinny brać udział w dyskusji dorosłych i wyrażać swoje opinie?
W dzisiejszym świecie, gdzie dzieci traktowane są jak królewicze i księżniczki i rządzą rodzicami. Jest to uważane za zachowanie normalne, ale normalnym nie jest.
Dzieci są tylko dziećmi, a dzieci powinny mieć dzieciństwo- stan beztroski i niezajmowania się sprawami dorosłych. To, o czym mówią dorośli nie powinno ich w ogóle interesować! Co im do naszych problemów? One ich w większości nie rozumieją. Po co więc mają brać udział w ich rozwiązywaniu?
Dla nich najważniejszą rzeczą jest to, aby ich rodzice ich po prostu kochali, bo jest to największa i najważniejsza potrzeba dziecka. Nie muszą wiedzieć ile zarabia tatuś, że mamusia akurat nie może dogadać się z tatą. Dlatego jestem zdania, że powinniśmy dziecku zostawić dzieciństwo, czyli czas kiedy są wolne od natłoku obowiązków i problemów, czyli tego co trapi nas- dorosłych.

Przykład rodziców najlepszym nauczycielem

Czytaj dalej:
http://www.dzieciaki.net.pl/wychowanie/uwazaj-co-mowisz-dzieci-sluchaja/

Co zrobić, by kłótnia nie niszczyła związku?

 

Oprac. (jb) na podst.http://www.bustle.com
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26523997

foto. shutterstock.com
Źródło: http://www.charaktery.eu/

Co zrobić, by kłótnia nie niszczyła związku? Nie ma związków bez konfliktów, spory i kłótnie zdarzają się wszystkim, jednak są sposoby aby obrócić je na dobro relacji. Kluczem do tego jest otwartość i chęć zrozumienia partnera.

Biuletyn Journal of Personality and Social Psychology opublikował właśnie wyniki badań dotyczących konfliktów w związkach, które przeprowadziły Amie Gordon i Serena Chen z University of California. Z analiz badaczek wynika, że jeśli choć jeden z partnerów biorących udział w kłótni wyjdzie z niej z poczuciem, że druga osoba go rozumie, konflikt może pozytywnie wpłynąć na relację. I to niezależnie od tego jak mocno partnerzy się spierali.

Naukowcy przeanalizowali wspólne życie 107 małżeństw (dwudziestolatków i trzydziestolatków) na przestrzeni 3 lat. Zbadano także poziom zadowolenia małżonków z relacji. Okazało się - i to nie było zaskoczeniem - że partnerzy, którzy kłócili się często, zgłaszali zazwyczaj niski poziom satysfakcji w związku. Zaobserwowano jednak i wyjątek od tej reguły - wśród często kłócących się małżeństw były i takie, które były zadowolone ze swojej relacji. Kluczowe było w tym wypadku poczucie zrozumienie i wsparcia ze strony partnera. Ustalono również, że jeśli jeden z partnerów czuł się zrozumiany, drugi czuł się szczęśliwszy. - Okazywanie zrozumienia nawet w czasie kłótni świadczy o wysiłku wkładanym w pracę nad związkiem. Ludzie to doceniają - komentują autorki badania. 

Rzeczywiście - dobry związek wymaga nieustannej pracy nad nim. Bo przecież, każdy z partnerów wnosi do niego zarówno swoje zalety, jak i niestety - wady. Jako partnerzy, musimy nieustannie uczyć się wzajemnie akceptować i rozumieć. Poniżej przedstawiamy 5 rad, które mogą pomóc w lepszym zrozumieniu partnera:

1. Rozmawiaj

Jakże często można usłyszeć kiedy ktoś narzeka, że partner w ogóle go nie rozumie. Żeby móc w pełni zrozumieć bliską osobę, trzeba ją dokładnie poznać. Nie ma lepszego sposobu na poznanie czyiś upodobań czy potrzeb niż rozmowa. Badania potwierdzają, że dobra, otwarta komunikacja, to klucz do udanego związku. Wiele problemów - małych i dużych - można rozwiązać za pomocą szczerej wymiany myśli. Nie bójcie się wyrażać swoich uczuć, obaw czy żalów, jednak róbcie to z rozsądkiem. Komunikacja oznacza bowiem rozmowę z partnerem, a nie monolog. Równie ważne jest aktywne słuchanie i otwartość na emocję drugiej osoby.

2. Bądź uważny

W zrozumieniu bliskiej osoby, kluczową jest także uważność. Jeśli zauważysz, że twój partner nie lubi rozmawiać przez telefon, nie dzwoń do niego co godzinę z informacją o tym co robisz. Kiedy on nie odbierze, nie oddzwoni natychmiast, czy zgasi ledwo zaczętą wymianę zdań - będzie ci przykro. Partner z kolei może się poczuć przez Ciebie osaczany.

Czytaj dalej:
http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/10030/Co-zrobi%C4%87-by-k%C5%82%C3%B3tnia-nie-niszczy%C5%82a-zwi%C4%85zku-/ 

  

Strategiczna Profilaktyka Systemowa

program
Fundacji Humanitas
dofinansowany z środków Rządowego Programu na lata 2014-16
w ramach zadania publicznego 
„Bezpieczna i przyjazna szkoła

 
Copyright © 2013. Akademia Rodzinna Humanitas Rights Reserved.


Facebook skype