^Do góry
  • 1 Akademia Rodzinna Humanitas
    to program profilaktyczno - edukacyjny dla rodziców i uczniów, którego zadaniem jest upowszechnianie wiedzy, umiejętności oraz postaw umożliwiajacych ochronę rodziny i młodzieży przed czynnikami zagrażajacymi prawidłowemu rozwojowi.
  • 2 Program
    powstał w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu w trakcie szeroko zakrojonych działań profilaktyki systemowej realizowanych w ramach Regionalnej Koalicji Na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie wspólnie z Instytutem Twórczej Integracji, Stowarzyszeniem Auxylium, Kraina Świetlików, Władzami Samorzadowymi i innymi podmiotami.
  • 3 Dofinansowanie
    Program uzyskał dofinansowanie z środków Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach zadania publicznego „Bezpieczna i przyjazna szkoła – projekty upowszechniające i wzmacniające wybrane działania bezpiecznej szkoły, w szczególności projekty edukacyjne w gimnazjach”.
  • 4 Zadanie projektu
    Kluczowym zadaniem projektu jest upowszechnienie uniwersalnej wiedzy umożliwiającej tworzenie i wzmacnianie warunków chroniących młodzież przed zagrożeniami uzależnieniem, przemocą i wykluczeniem generowanymi w najbliższym środowisku społeczno-kulturowym. Promocja wiedzy będzie miała charakter systemowy, czyli skierowana zostanie jednocześnie do uczniów i rodziców.
  • 5 Akademia Rodzinna Humanitas
    nie tylko jest formą edukacyjną, pozwala również na zdystansowanie się do wadliwych stereotypów, mitów, przekonań, fałszywych efektów kampanii społecznych, populistycznych i modnych preferencji dotyczących zachowań, wartości i cech społecznych funkcjonujących w rodzinach i środowisku społecznym.

PEDAGOGICZNA WYMOWA TRZECIEJ ZASADY DYNAMIKI

Autor: Janusz Stanek

Każdy, kto chodził do szkoły, miał okazję (choć słowo „okazja” nie jest najbardziej fortunne, ponieważ rodzi raczej pozytywne skojarzenia, a lekcje fizyki – niekoniecznie) zetknąć się z zasadami dynamiki Newtona. Nie zawsze efektem owego „zetknięcia” było rzeczywiste ich zrozumienie. Właśnie zrozumienie, a nie zdolność do pamięciowego odtworzenia – forma wciąż nader chętnie preferowana przez nauczycieli.

Owe trzy zasady mechaniki klasycznej sformułowane przez Isaaca Newtona 1687 roku opisują związki między ruchem ciała a działającymi na nie siłami. W pewnym uproszczeniu bywają nazwane prawami ruchu. W wersji popularnonaukowej funkcjonuje wiele wersji tych praw. Nie mam zamiaru zajmować się każdym z nich. Również dlatego, że mógłbym szybko zniechęcić do dalszej lektury tych, którzy nie wspominają swoich lekcji fizyki, jako pasma sukcesów…

Interesuje mnie w tym miejscu tylko jedno z nich – prawo trzecie. Dlaczego właśnie ono? Ano dlatego, że zawiera w sobie ogromny potencjał pedagogiczny! Zanim jednak wyjaśnię tę tajemnicę, powinienem przywołać treść przywołanego prawa. Sądzę, że większość uczniów polskich szkół korzystała z najbardziej w moim przekonaniu rozpowszechnionej jego wersji: „Jeśli ciało A działa na ciało B siłą F (akcja), to ciało B działa na ciało A (reakcja) siłą o takiej samej wartości i kierunku, lecz o przeciwnym zwrocie”. Szkoda, że właśnie ta wersja cieszyła się największą popularnością, uważam bowiem, że nie jest ona najprostszą drogą do zrozumienia mechanizmu, który opisuje.

Zdecydowanie łatwiejsza wersja brzmi następująco: „Każdej akcji towarzyszy reakcja – równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona” (ale dodać należy, że siły te się nie równoważą). Istnieje jeszcze skrót owego prawa, zwany – ot po prostu – zasadą akcji i reakcji. Wariant bodaj najczęściej spotykany i zupełnie nieźle zapamiętany (wiem dzięki „egzaminowaniu” studentów z tego zakresu!): „Każdej akcji towarzyszy reakcja”. I właśnie to ujęcie chciałbym „zagospodarować” pedagogicznie.

Czytaj więcej: PEDAGOGICZNA WYMOWA TRZECIEJ ZASADY DYNAMIKI

Kłamstwo

Jeżeli twoje dziecko kłamie, to albo się ciebie boi, albo cię naśladuje. Kłamiący rodzice będą mieli kłamiące dzieci. Jeżeli oczekujesz prawdy od swojego dziecka, nie okłamuj go. To stwierdzenie nie ma charakteru moralnego pouczenia, ponieważ wszystkim zdarza się kłamać. Czasami kłamiemy, żeby nie ranić czyichś uczuć oraz, rzecz jasna, kłamiemy na własny temat, gdy oskarża się nas o egoizm czy zarozumiałość. Zamiast mówić: „Mamę boli głowa; bądźcie cicho”, dużo lepiej i dużo uczciwiej jest wrzasnąć: „Do cholery, przestańcie się kłócić!” Jednak bezkarnie tak się odezwać możesz tylko wtedy, gdy dzieci się ciebie nie boją. Rodzice czasami kłamią, żeby zachować swoją powagę. „Tato, mógłbyś pokonać sześciu mężczyzn, prawda?” Wymaga odwagi, żeby odpowiedzieć: „Nie, synu, z moim wielkim brzuchem i sflaczałymi mięśniami nie pokonałbym nawet karzełka”. Ilu ojców przyznałoby się własnym dzieciom, że boją się pioruna czy policjanta? Mało który mężczyzna jest wystarczająco dojrzały, żeby przyznać się dzieciom, że w szkole przezywali go „Sapka”.

Rodzinne kłamstwo ma dwa motywy: utrzymać dziecko w ryzach i wywrzeć na nim wrażenie rodzicielską doskonałością. Ilu rodziców i nauczycieli odpowiedziałoby zgodnie z prawdą na pytanie dziecka: „Czy byłeś kiedyś pijany? Czy kiedyś kląłeś?” To właśnie lęk przed dziećmi robi z dorosłych hipokrytów.

Jako chłopiec nie mogłem wybaczyć ojcu, że przeskoczył przez mur, żeby uciec przed rozjuszonym bykiem. Dzieci robią z nas w wyobraźni bohaterów i rycerzy, a my staramy się temu sprostać. Ale któregoś dnia okazuje się, jacy naprawdę jesteśmy. Pewnego dnia dziecko wyraźnie widzi, że jego rodzice i nauczyciele są kłamcami i oszustami.

Możliwe, że w każdym młodym życiu przychodzi czas, kiedy krytykuje się i lekceważy rodziców, uważając, że są zacofani. Okres ten następuje po tym, jak dzieci stwierdzają, jacy ich rodzice są naprawdę. To lekceważenie jest po prostu pogardą dla ideału z wyobraźni dziecka. Kontrast między cudownymi, wymarzonymi rodzicami a tymi słabymi, prawdziwymi, jest zbyt duży. Później dziecko wraca do swoich rodziców z sympatią i zrozumieniem, lecz już bez złudzeń. A jednak całe to zamieszanie byłoby niepotrzebne, gdyby rodzice mówili prawdę o sobie od samego początku.

 Zobacz:
A. S. NEILL: SUMMERHILL. Wydawnictwo „Almaprint”. Katowice 1991, s. 70-71.

mądre wychowanie

Albert Geelman

Anoreksja jako reakcja dziecka na niewłaściwe wychowanie w rodzinie

Autor: Beata Szurowska

Wychowaniem człowieka zajmuje się wiele dyscyplin naukowych, dlatego też zapewne istnieje wiele definicji tego pojęcia. A Gurycka podkreśla, że ważnym zadaniem wychowania jest przygotowanie człowieka do samodzielnego życia w społeczeństwie, tak aby potrafił on dokonywać słusznych wyborów, kierować swoim życiem i brać za nie odpowiedzialność [7]. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy przyjmiemy założenie o dwupodmiotowości wychowania, co ma odzwierciedlenie w poglądach A.Tchorzewskiego, który mówi o dynamicznych relacjach między wychowawcą a wychowankiem, a za cel nadrzędny procesu wychowania uznaje „wychowanie ku podmiotowości” [17]. Chociaż proces wychowania obejmuje całe życie człowieka i podlega oddziaływaniom różnych środowisk oraz czynników, to niewątpliwe najważniejsze, podstawowe procesy wychowawcze dokonują się w rodzinie, która (jak wielokrotnie podkreśla H. Cudak) jest niezbędna do prawidłowego rozwoju każdego dziecka. Powszechna deklaracja Praw Człowieka głosi, że „rodzina jest naturalną i fundamentalną jednostką społeczeństwa i podlega ochronie ze strony społeczeństwa i państwa”. 

Dla ogólnego funkcjonowania rodziny (zwłaszcza dla jej działalności wychowawczej) istotnym elementem jest życie emocjonalne, które „przenika całokształt sytuacji i stosunków zachodzących w rodzinie i przez to nadaje swoistej dynamiki wszystkim funkcjom spełnianym przez rodzinę, w tym również funkcjom wychowawczym” [10]. Tylko normalne stosunki rodzinne zapewniają dziecku prawidłowy rozwój emocjonalny. Oczywiście funkcje rodziny stopniowo przejmują, uzupełniają czy też poszerzają inne instytucje (szkoła) oraz media i grupy rówieśnicze. Jednak rola rodziny jest zawsze bardzo ważna i zajmuje kluczowe miejsce w wychowaniu zarówno dziecka, jak i młodego człowieka. 

Niestety, coraz częściej mamy do czynienia z przypadkami „ukrytej patologii rodzinnej”. Zewnętrzny obraz rodziny nie budzi zastrzeżeń, ale tak naprawdę brakuje w niej ciepła, szczerości, poczucia bezpieczeństwa i akceptacji. Dzieci wychowywane w takich rodzinach są zalęknione, osaczone, nie wierzą we własne możliwości (nazywa się je niekiedy sierotami emocjonalnymi) [13]. Czasami podświadomie szukają wyjścia z sytuacji, dokonują niewłaściwych wyborów lub stają się ofiarami różnych chorób (na przykład zaburzeń odżywiania się). 

Czytaj dalej:
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=121

Wychowanie

Opracowanie: Bogusław Włodawiec

Wychowanie dzieci wymaga zarówno miłości, uwagi, wrażliwości, jak i stawiania rozsądnych wymagań i narzucania ograniczeń. Najlepsze warunki rozwoju dla dzieci tworzą rodzice opiekuńczy i wrażliwi na potrzeby dziecka, ale także stawiający mu wyraźne ograniczenia i tworzący przewidywalne środowisko. Brak kontroli rodziców sprawia, że otoczenie staje się dla dziecka nieprzewidywalne. Dorastające dzieci pozostają impulsywne, niedojrzałe i nieprzystosowane do wymagań społecznych. Szkodliwe jest także stawianie dziecku nierealistycznych wymagań, gdyż obniża to poczucie własnej wartości dziecka, bezskutecznie usiłującego je spełnić. Z kolei zaniedbywanie lub maltretowanie dzieci sprawia, że staja się lękliwe albo agresywne w kontaktach społecznych. 

Niektóre dzieci są izolowane lub odrzucane przez rówieśników. Dzieci izolowane bywają nieśmiałe, odrzucane natomiast zwykle charakteryzują się agresją i nieodpowiednim zachowaniem. Problemy w stosunkach z rówieśnikami niekiedy utrzymują się w późniejszych latach - stąd warto uczyć dzieci umiejętności nawiązywania kontaktów z innymi i rozwiązywania konfliktów. Ciepła atmosfera rodzinna, pozytywne stosunki wewnątrz rodziny, dostosowana do wieku dziecka dyscyplina, uczenie własnym przykładem, ułatwia dziecku nabywanie umiejętności społecznych. 

Wdrażanie małego dziecka do nauki szkolnej powinno odbywać się poprzez wspólną zabawę, tak by zdobywanie wiedzy kojarzyło się dziecku z przyjemnością. Wymaga to od rodzica umiejętności doceniania niewielkich osiągnięć i postępów dziecka oraz zachowania cierpliwości i spokoju przy wielokrotnym zwracaniu uwagi na ciągle te same błędy. Stosunek pochwał do nagan powinien być jak 4:1. 

Optymalne warunki dla rozwoju płciowego dzieci są w pełnych rodzinach. Ojciec uczy syna jak być mężczyzną, matka - jak kontaktować się z kobietami. Matka może nauczyć córkę jak być kobietą, lecz kontaktowania się z mężczyznami córka uczy się w relacji z ojcem. Dobre relacje miedzy rodzicami staja się wzorem relacji kobieta - mężczyzna. Rozwód rodziców może negatywnie wpływać na identyfikację płciową dziecka i na jego umiejętności nawiązywania zdrowych relacji z rówieśnikami przeciwnej płci. 

Źródło:
http://www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=8

  

Strategiczna Profilaktyka Systemowa

program
Fundacji Humanitas
dofinansowany z środków Rządowego Programu na lata 2014-16
w ramach zadania publicznego 
„Bezpieczna i przyjazna szkoła

 
Copyright © 2013. Akademia Rodzinna Humanitas Rights Reserved.


Facebook skype